Nowości w programie Fajny Pies, ale Bezdomny w Celestynowie

IV edycja programy trwa
2011.10.30

Podopieczni czwartej edycji programu Fajny Pies, Ale Bezdomny pięknie reagują już na swoje imiona. Niemal wszyscy potrafią już siadać na komendę, wszyscy dotykają nosem dłoni wolontariusza oraz zrobili pierwsze kroki na luźnej smyczy. Psy, dla których zajęcia Fajnego Psa, to już jedynie utrwalenie umiejętności, radośnie współpracują z wolontariuszami. Żal tylko odprowadzać je do boksu, bo przecież widać, jak bardzo pragną kontaktu z człowiekiem. Tym razem wolontariusze znaleźli też chwilę, by zająć się suczką, która w schronisku cierpi nie tylko z powodu braku swojego człowieka, ale także z powodu uczulenia na pchły. Saba, bo o niej mowa jest prawie łysa. Na terenie schroniska chętnie je wolontariuszom z ręki, podchodzi ufnie. Czy za bramą również da sobie radę? Jej historię przeczytasz tu.


Odbyły się pierwsze zajęcia w IV edycji programu
2011.10.09

9 października po dwumiesięcznej przerwie wakacyjnej Ewelina Eggert, trenerka DogMasters Warszawa rozpoczęła prowadzenie kolejnej edycji pracy z psami w podwarszawskim Celestynowie. Tym razem na zajęcia zabraliśmy tylko jedną grupę podopiecznych, gdyż początek wizyty wolontariuszy w schronisku zdominowało rozładowywanie słomy, którą przywiozła pewna pani. Psy z radością nadstawiały szyje do zapięcia obroży. Te, które już wcześniej brały udział w zajęciach grzecznie poszły na polankę. Nowi podopieczni dopiero oswajali się ze smyczą, więc wolontariusze i trenerka mieli powyciągane ręce. Ćwiczenia rozpoczęliśmy od skupiania uwagi i nauki komendy "siad". "Weterani" programu wykazali się znajomością wszystkich podstawowych komend. Dlatego na kolejnych zajęciach zrobimy dwie grupy - dla początkujących i dla zaawansowanych.


Rusza czwarta już edycja programu Fajny Pies, ale Bezdomny w Celestynowie.
2011.10.08

Po wakacyjnej przerwie Ewelina Eggert z DogMasters Warszawa rozpoczyna kolejną edycję szkolenia psów w podwarszawskim schronisku w Celestynowie. Podczas dwumiesięcznej przerwy wielu podopiecznych programu znalazło nowe domy. Część z nich przyczyniła się do powiększenia grona wolontariuszy – bo osoby, które adoptowały nasze Fajne Psy, postanowiły odpracować w schronisku to, co wniósł w ich życie nowy domownik. Zajęcia będą się odbywały w co drugą niedzielę o 10:30 począwszy od 9 października. Kolejne ręce do pracy wciąż mile widziane, więc jeśli chciałbyś zostać wolontariuszem w schronisku w Celestynowie odwiedź stronę Wolontariat.

Nowe domy podczas wakacji znalazły: Balena, Kacper, Kasztan, Ams-Brutus, Hela, obie Sonie, Grey i Kama. Marlon czeka na dom w domu tymczasowym – w schronisku nie chciał jeść i wyglądał coraz gorzej.

Wolontariusze rozpoczęli kilka akcji promujących podopiecznych schroniska w Celestynowie. Osobom, które chciałyby dać dom psom z tego przytuliska pomożemy wybrać psa, nawet jeśli nie bierze on udziału w programie.


Do programu Fajny Pies, ale Bezdomny włączyliśmy kolejne psy
2011.07.23

W sobotę 23 lipca do programu Fajny Pies, ale bezdomny dołączyły nowe psy. Oczywiście zanim rozpoczną regularne szkolenie potrzebna będzie mozolna praca nad ich socjalizacją. Ponieważ nie brały wcześniej udziału w sesjach szkoleniowych nie są przyzwyczajone do smyczy, ani bliskiej obecności człowieka. Świat poza schroniskiem jest dla nich bardzo ciekawy, ale jednocześnie pierwsze z nim spotkanie powoduje spory stres. Dlatego nowi podopieczni programu zwiedzają z wolontariuszami okoliczny las, mogą potarzać się w trawie, zaś wolontariusze dbają o to, by sposób, w jaki głaszczą je i zachęcają do kontaktu był szczególnie delikatny. Na zajęciach w sobotę po raz pierwszy psy, które potrzebowały długiego okresu socjalizacji zaczęły pracować nad poleceniami. Kafka, Franz i Wiera - do niedawna nie chciały nawet wziąć smaczka do pyska poza schroniskiem, a przy zakładaniu obroży pomagała wolontariuszom pracownica - opiekunka, która na co dzień je karmi. W sobotę psy dziarsko pozwoliły się ubrać swoim przewodnikom, a na zajęciach wykonały pierwsze "siady".
Dwadzieścia psów wzięło udział w zajęciach - to wciąż mało, jak na ogólną liczbę podopiecznych schroniska. Najważniejsze jest jednak to, że psy objęte programem są nastawione na współpracę z człowiekiem. Łatwiej będzie im zaadaptować się w nowych domach.


Aż czworo naszych podopiecznych znalazło dom w ostatnim tygodniu!
2011.07.16

Zajęcia w Celestynowie rozpoczęły się od niemiłej niespodzianki. W klatce o wymiarach 90 cm na 1,5 metra siedziały zamknięte od dwóch dni Kama i Brutus. Dlaczego? Bo one są bardzo do siebie przywiązane, a Brutus wychodzi z każdego boksu w Celestynowie i podejmuje walki z innymi psami. Początkowo okazało się, że sytuacja ta jest przejściowa, ale po zajęciach, gdy nasi podopieczni trafili na teoretycznie przygotowany dla nich wybieg, okazało się, że Brutus z niego także ucieka. Ostatecznie wolontariusze postanowili podjąć działania mające na celu po pierwsze kastrację Brutusa, z drugiej - znalezienie sponsora na boks z prawdziwego zdarzenia, o odpowiednich rozmiarach dla psów tej wielkości.

Psy pracowały bardzo chętnie. Szkolenie grupy zaawansowanej, to sama przyjemność - psy potrafią już wykonywać wszystkie podstawowe polecenia. W grupie nowicjuszy widać pierwsze postępy - po całych tygodniach socjalizacji z człowiekiem, psy zaczęły w końcu jeść smaczki! Teraz to już tylko kwestia konsekwencji wolontariuszy, by wyegzekwować wykonywanie kolejnych poleceń. Trzeba przyznać, że wszystkie psy pięknie chodzą już na smyczach. Zdarzają im się chwile zapomnienia, ale wystarczy przypomnieć komendę "chodź", by podopieczny sam ustawiał się przy nodze przewodnika.


Aż czworo naszych podopiecznych znalazło dom w ostatnim tygodniu!
2011.06.25

Wyjątkowa sobota – 25 czerwca 2011r., środek długiego weekendu, w schronisku w Celestynowie dla wolontariuszy i ich podopiecznych także była niezwykła. Tradycyjnie już o 9 rano przed bramą spotkała się grupa zapaleńców, którzy kochają psy, które kto inny porzucił lub skrzywdził. Dość szybko okazało się, że aż 4 "nasze" psy znalazły w tym tygodniu domy! Dla Nuki były aż dwa do wyboru – ostatecznie zamieszkała w pobliżu Warszawy. Fantazja i Czarosław zostały adoptowane we czwartek – jedno po drugim – a przecież wcześniej mieszkały w jednym boksie. Wolontariusze znaleźli też dom dla Misi, która pożegnała się z nami w sobotę.

W zajęciach szkoleniowych w sobotę wzięła też udział Mimi - szczeniak w typie ON-ka. Jej przewodnikiem podczas szkolenia była pani, która przyjechała, by ją adoptować – aż z Krakowa. Wyjaśniliśmy, jak nadrobić braki w socjalizacji Mimi, pokazaliśmy, jak z suczką pracować.

Oby więcej takich sobót było w te wakacje!

Po pierwszej sesji z psami natura postanowiła ostudzić emocje wolontariuszy - deszcz lał przez 10 minut, ale nie zostawił na nikim suchej nitki. Czasem trudno znaleźć dobre strony złej pogody, ale dzięki tej ulewie o wiele łatwiej było wprowadzić psy do boksów - one też nie lubią moknąć, więc podczas ulewy wyjątkowo chętnie wracały do swoich bud. Pierwsza grupa, to były głównie ‘zaawansowane’ psy – one niechętnie opuszczają plac szkoleniowy, bo współpraca z przewodnikami sprawia im coraz więcej przyjemności.

Do grupy "początkującej", na miejsce adoptowanych psów wybraliśmy nowe - niestety tylko Fancik zechciał wyjść ze schroniska na plac szkoleniowy. Pozostałe pozwoliły sobie przypiąć obroże i smycze, ale nie zaufały opiekunom na tyle, by wyjść z boksów. Może uda się następnym razem?

Wolontariusze w Celestynowie wybierają do szkolenia psy, które bez ich pracy miałyby niewielkie szanse na adopcję, ze względu na swoją nieufność wobec ludzi. Z tego też powodu szkolenie poszczególnych psów przeciąga się w czasie, gdyż coraz więcej podopiecznych programu wymaga długiego okresu socjalizacji z człowiekiem. Kontynuowanie szkolenia po adopcji, dla tych psów jest szczególnie ważne – one potrzebują dowiedzieć się, jakie reguły rządzą ‘ludzkim’ światem.


Kolejne zajęcia w Celestynowie za nami
2011.06.18

W sobotę w Celestynowie najpierw pracowała grupa nowych psów. Ze względu na pogodę - było duszno i parno - zajęcia poświęcone były głównie nauce reagowania na imię i skupiania uwagi na przewodniku. Niektóre psiaki nauczyły się komendy "siad", ale dla większości najważniejsza podczas zajęć była obecność miziającego wolontariusza i możliwość poleżenia na świeżej, zielonej trawie. Do tej grupy dołączyliśmy nowego psa - Maję - mieszankę jamnika i posokowca, która okazała się być pilną uczennicą i dołączy szybko do grupy zaawansowanej. Oczywiście po wyjściu ze schroniska wolontariusze dbali o to, by nowi podopieczni programu respektowali zasadę chodzenia na luźnej smyczy. Psy bardzo starały się nie ciągnąć, choć pierwsze metry od bramy trudno było przejść spokojnie.

Grupa zaawansowana podczas zajęć przećwiczyła wszystkie poznane wcześniej polecenia: siad i waruj z przedłużaniem czasu i zwiększaniem dystansu, targetowanie dłoni oraz slalom między nogami przewodnika. Tym razem wolontariusze uczyli także psy nowej komendy "nie rusz". Obserwując pracę naszych podopiecznych trudno się nadziwić, że te psy wciąż szukają domów. Są dobrze ułożone, uwielbiają bliski kontakt z człowiekiem, świetnie współpracują... Szkoda, że nie mają tego swojego ukochanego człowieka, który coś by od nich chciał na co dzień, a nie tylko w sobotę rano.


Podopieczna programu Buffy ma dom.
2011.06.11

W sobotę 11 czerwca zajęcia w Celestynowie rozpoczęły się od powitania gości – przedstawicieli FaunaPlanet.tv, którzy przyjechali by zrobić materiał o programie Fajny Pies, ale bezdomny.

Na pierwszą turę zajęć wzięliśmy nasze zaawansowane psy – Kama, Brutus, Hela, Balena, Kacper, Jumper, Misia, Nuka i Morus pracowały na najwyższych obrotach. Oprócz tradycyjnego „przypomnienia” podstawowych umiejętności wprowadziliśmy nowe elementy. Psy zostawały w siadzie i warowaniu, a także nauczyły się przechodzić na komendę „slalom” między nogami wolontariusza. Okazało się, że ta sztuczka sprawiła wiele radości podopiecznym, a także przewodnikom.

Podczas tej sesji Felek tradycyjnie oswajał się z bliskością człowieka, ale tym razem przekonaliśmy się, jak ważne są te zajęcia dla psów. Otóż Felek wysunął się z obroży i oszołomiony wolnością zaczął biegać po lesie. Jego opiekun zawołał go po imieniu i… Felek przybiegł do niego. Nowa wolontariuszka, która zgłosiła się do nas pracowała nad socjalizacją Lali.

Na drugą turę zabraliśmy Fantazję, Czarosława, Marlona, Kafkę, Blancę, Wierę, Franza, Oczka i Miję – suczkę, która po raz pierwszy poszła na zajęcia. W tej grupie pracujemy nad kontaktem z człowiekiem – psy coraz lepiej czują się w obecności wolontariuszy. Ciągle jednak nie chcą jeść poza schroniskiem. Z wielką przyjemnością tarzają się w mchu i trawie, poddają pieszczotom i zabiegom pielęgnacyjnym. Uczą się też chodzenia na luźnej smyczy.

Z radością potwierdziliśmy informację o tym, że Buffy znalazła dom J


Rozpoczęła się III edycja programu w Celestynowie
2011.06.04

Szkolenie psów w schronisku to czasem niezwykłe doświadczenie. Odkryliśmy tę niezwykłą prawdę w ostatnią sobotę, gdy rozpoczęliśmy nową edycję programu Fajny pies, ale bezdomny w Celestynowie. Otóż pogoda była piękna, ale raczej z punktu widzenia plażowiczów niż treserów psów. Przy 25 stopniach w cieniu żaden pies nie ma ochoty pracować głową, każdy za to szuka cienia i ochłody. Za namową pani Ewy ze schroniska włączyliśmy do programu cały boks 56 - czyli Kafkę, Wierę i Franza oraz Blancę z boksu obok. Okazało się, że nasi nowi podopieczni zamiast się uczyć wolą... poddać się zabiegom pielęgnacyjnym. Wolontariusze skrzętnie to wykorzystali urządzając na polance w lesie istne psie SPA. Psiaki odwdzięczyły się im niezwykłą aktywnością, jak na psy schroniskowe na pierwszych zajęciach szkoleniowych - mianowicie zachęcaniem ludzi do zabawy.

Do tej edycji programu dołączył też Czarosław - kolega z boksu od Fantazji, który dał jasno do zrozumienia wolontariuszom, że bez niego tym razem żadne szkolenie się nie odbędzie, bo on po prostu chce koniecznie iść z Fantazją w nieznane. Fantazja, choć łasa na głaski jak zwykle, była nieco osowiała - nie wiadomo, czy to wpływ upału, czy może jej coś dolega? Felek spoglądał na Łukasza wyczekująco, dopraszając się pieszczot i bliskości, ale wciąż nie potrafi skupić się, czy zjeść smaczka w lesie. Morus zaczął reagować na polecenia wolontariuszy i pozwolił się wyczesać. Lala natomiast podczas zajęć próbowała wrócić do boksu na własną łapę, bo dla niej wyjście poza schronisko to ciągle spory stres.

Jumper wrócił do formy i pięknie pracował podczas zajęć mimo upału. Wszystkich zaskoczył zaś Kasztan, który... postanowił pobawić się piłką. Może pamięta, że Toudi, gdy wziął ją do pyska, to zaraz znalazł dom? Podobnie zabawowa okazała się Balena, która uczy się bardzo szybko i już mogłaby być pociechą dla swojego przyszłego właściciela.

Kacper nauczył się, że ciągnięcie na smyczy lub skakanie na ludzi się nie opłaca - zamiast tego chętnie wykonuje polecenia wolontariuszki. Nuce ciężko było pracować w upale, ale za to wyrażała sobą całą radość świata tarzając się w jagodzinach i merdając przy tym ogonem. Marlon tym razem także nie mógł się skupić - nie dziwne, jego futro, choć piękne, musi nieźle grzać...

Misia szybko powtórzyła wszystkie komendy i tradycyjnie przymilała się do wolontariuszki, bo nie ma jak pieszczoty :) Podobnie głasków oczekiwał Oczek, który wita wolontariuszy radośnie, ale ciągle nie lubi zapinania obroży.

Hela tradycyjnie już poszła na zajęcia "psim swędem" wychodząc samodzielnie ze schroniska - wolontariusze są zawsze przygotowani na tę ewentualność nosząc dodatkową obrożę i smycz ze sobą. Tym razem jednak zabrakło nam rąk do pracy i jedna osoba musiała pracować z dwoma psami. Wybór padł oczywiście na Kamę i Amsa-Brutusa, bo one bez siebie i tak gorzej pracują.


Niektórzy podopieczni odkrywają zabawki
2011.05.28

W sobotę w Celestynowie znów byli goście. Przyjechał Sebastian - fotograf oraz Kasia - zaprzyjaźniona trenerka ze szkoły Psorbona.

Przy bramie schroniska przywitała wolontariuszy stęskniona Hela, która nie zważała na to, że psy mieszkające w tej okolicy niechętnie ją przywitały i próbowały odpędzić. Najważniejsze przecież, żeby wolontariusze nie zapomnieli wziąć jej na spacer - w nagrodę Hela była na zajęciach w obu turach.

W pierwszej części zajęć udział wzięła Nuka, która doskonale potrafi zrobić już wszystko, o co prosi wolontariuszka. Oczek choć merdaniem ogona powitał wolontariuszy, to w czasie przypinania smyczy minę miał nietęgą. Spacer na szczęście go rozluźnił, choć nadal trudno przekonać go do pracy.
Fantazja jak zwykle starała się uzyskać jak najwięcej "głasków". Felek coraz częściej zwraca uwagę na swojego przewodnika - reaguje na imię, a to już wstęp do pracy. Wszystkich zaskoczył Toudi, który tym razem wykonywał wszystkie komendy, a nawet zaczął bawić się zabawką (to zasługa Kasi, która z nim pracowała). W nagrodę w niedzielę pojechał do domu!
Lala nieco boi się klikera, ale chętnie współpracuje za smaczki. Morus podczas zajęć był wygłaskany, wyczesany i ćwiczył chodzenie na luźnej smyczy.

Na tych zajęciach swoje talenty ujawnił wreszcie Marlon - po raz pierwszy wykonał komendę siad. Co prawda na krótko, ale najważniejsze, że wie już o co chodzi. Kasztan pracował pilnie powtarzając wszystkie polecenia. Jumper także pracował na najwyższych obrotach, chociaż po przebytej dzień wcześniej kastracji nie czuł się najlepiej - szwy mu wyraźnie przeszkadzały. Kama i Ams-Brutus uczyły się także zabawy zabawkami. Były oba zainteresowane, choć nie wiedziały co zrobić z piłką, jak ją chwycić. Za to wszystkie komendy wykonują bezbłędnie.
Misia, która była chyba na wszystkich zajęciach Fajnego Psa w Celestynowie popisała się znajomością wszystkich poleceń.
Kacper natomiast po bójce z Amsem-Brutusem przez kraty boksów był bardzo podenerwowany, ale mimo to na polance się wyciszył i zaczął pracować.
Balena - choć to jej drugie zajęcia potrafi wykonać poprawnie siad i waruj, nie ciągnie na smyczy i bardzo czeka na kontakt z człowiekiem.


Przedłużamy drugą edycję programu w schronisku w Celestynowie
2011.05.21

W sobotę zajęcia w Celestynowie zaczęliśmy wyjątkowo wcześnie - już o 9:15. Z powodu upałów postanowiliśmy dojeżdżać do schroniska jak najwcześniej, żeby była choć szansa na efektywną pracę. Okazało się, że to był bardzo dobry pomysł, bo nasi podopieczni tym razem dali z siebie wiele :)

Rozpoczęliśmy od zajęć z psami drugiej edycji - powinniśmy już kończyć szkolenie tych psiaków, ale niestety w tej grupie mamy wielu podopiecznych, dla których zajęcia programu Fajny pies, ale bezdomny służyły głównie socjalizacji. Marlon nieco lepiej skupia się na wolontariuszce. Felek dopiero zaczął reagować na swoje imię. Kasztan na dwóch poprzednich zajęciach był jakiś nieswój, ale w tę sobotę przypomniał sobie to, czego się nauczył. Misia - nasza weteranka, bo zaczęła zajęcia jeszcze w pierwszej edycji, w końcu zaczyna wykonywać polecenia wolontariuszki. W grupie psów z drugiej edycji największe postępy uczyniła Nuka, która poprawnie wykonuje już wszystkie polecenia. Jumper także znacząco zmienił swoje zachowanie - już nie skacze jak szalony. Kacper przestał ciągnąć na smyczy i grzecznie siada lub waruje. Na zajęcia zabraliśmy także Helę, bo przed zajęciami próbowaliśmy oswoić jej współlokatora z boksu i trudno było wyjaśnić Heli, że ma zostać i czekać na drugie zajęcia.

Druga tura zajęć przeznaczona była dla psów, które potrzebowały zajęć przypominających - Kama i Ams-Brutus pokazali, że nawet przerwa w pracy nie powoduje obniżenia umiejętności psa - bezbłędnie wykonali wszystkie komendy. Oprócz nich wzięliśmy też psy, które dołączały do drugiej edycji w trakcie jej trwania, ale nie uczęszczały na zajęcia regularnie. Fantazja poza schroniskiem nie chce jeść smaczków, ale ładnie chodzi na smyczy i w zamian za mizianko siada i podaje łapę. Morus został wyczesany przez Ewelinę i ta pielęgnacja wyraźnie sprawiła mu radość. Toudi poddał się pieszczotom najmłodszych wolontariuszek i leżał sobie zachwycony w mchu. Oczek bardzo się stresuje wyjściem poza schronisko, ale tym razem nie trzeba było go zmuszać do przekroczenia furtki schroniska. Wracał zaś bardzo zadowolony. Tym razem do zajęć dołączyliśmy dwa nowe psy - Balenę oraz Lalę. Balena to suczka, która mieszka w boksie z Kacprem i nie umieliśmy jej odmówić wyjścia na zajęcia - jak się okazało, całkiem słusznie, bo pracuje fantastycznie. Lala natomiast mieszka z Morusem i także domagała się zabrania na zajęcia - okazało się, że bardzo lubi być głaskana.

Pod koniec zajęć było już bardzo gorąco, ale psy mimo to, starały się pracować. Dużo przyjemności sprawił wszystkim odpoczynek w cieniu drzew, gdzie człowiek siedział obok psa.


Czekolada z programu Fajny Pies, ale Bezdomny znalazła dom
2011.05.14

Dziś w Celestynowie zajęcia rozpoczęły się od wyjątkowo przyjemnego zajęcia - wyadoptowania Czekolady :) Nowi Państwo przywieźli smycz i obrożę, miskę z wodą, a Czekolada - wpakowała im się w objęcia, jakby chciała powiedzieć "No na reszcie mnie tu znaleźliście!". Dla takich chwil warto prowadzić ten program!

Wolontariuszy dziś było mniej niż zwykle, więc i na zajęcia poszły tylko: Nuka, Misia, Kasztan, Marlon, Felek, Kacper i Jumper. Na gapę poszła też Hela, która po prostu pobiegła za wolontariuszami do lasu oraz Sonia z pierwszej edycji programu na zajęcia przypominające.

Poza Felkiem wszystkie psy dziś już pięknie chodziły na smyczy. Łatwiej było im się skupić na wolontariuszach, ale upał nie pozwolił na to, by ćwiczyć zbyt długo. Wszystkie psy zostały natomiast wyszczotkowane. Niektóre całkiem lubią tego typu pielęgnację, traktując ją jak dodatkową pieszczotę. Inne jednak obawiały się szczotki.

Na zajęciach tym razem największym motywatorem była... woda do picia. Tak psy, jak i ludzie co chwila podchodziły do wody i miski, które przynieśliśmy ze sobą.
Smutno było odprowadzić psy do schroniska. Tym bardziej, że tym razem nie udało się wziąć pozostałych choćby na spacer.


Nasza gwiazda Buba opuściła schronisko :)
2011.05.07

W sobotę okazało się, że Bastina vel. Buba wyjechała do Niemiec do domu tymczasowego z opcją adopcji. Nowy dom znalazła też Gaga.

Trzy nasze podopieczne zostały wysterylizowane w piątek: Czekolada, Buffy i Nuka. Buffy nie poszła na zajęcia, bo po narkozie nie doszła jeszcze do siebie. Pozostałe suczki poszły na spacer z wolontariuszami, bo po operacji trudno męczyć je pracą. Sonia już drugi tydzień jest chora, wolontariuszka zabrała ją na spacer, ale o pracy nie mogło być mowy.

Felek nadal pracuje nad skupieniem uwagi na przewodniku. Wolontariusze biegają z nim, by choć trochę zaspokoić jego potrzebę ruchu. Marlon coraz częściej spogląda w stronę wolontariuszki, uwielbia pieszczoty. Misia robi coraz większe postępy – nie ciągnie na smyczy i chętnie wykonuje polecenia wolontariuszki. Fantazja na początku zajęć miała problem ze skupieniem, ale z czasem coraz chętniej siadała i podążała za przewodniczką.

Wielkie postępy zrobił Kacper – coraz rzadziej skacze na wolontariuszy, mniej ciągnie na smyczy, umie siadać i warować. Kasztan miał problemy ze skupieniem się na zajęciach, za to chętnie poddawał się miziankom. Do programu dołączył też Oczek – to jego drugie zajęcia z nami. Tydzień wcześniej poszedł tylko na spacer, był bardzo zestresowany. W tę sobotę próbował już pracować. Nowy jest także Jumper, który okazał się psem, który musiał być wcześniej szkolony – to jego drugie zajęcia, a chętnie siadał i warował.

Po zajęciach z psami drugiej edycji programu na spacer poszły Ams-Brutus, Kama, Hela i Toudi, który przyzwyczaja się do obecności człowieka i chodzenia na smyczy.


Odbyły się warsztaty dla wolontariuszy programu Fajny Pies, ale Bezdomny
2011.05.06

W piątek 6 maja 2011, odbyły się warsztaty dla wolontariuszy pracujących w programie Fajny Pies, ale Bezdomny w Celestynowie. Dzięki uprzejmości wolontariuszki Ani i jej pracodawcy, mogliśmy skorzystać z przestronnej i wygodnej sali konferencyjnej.

Zajęcia rozpoczęliśmy od bliższego przedstawienia się, bo choć pracujemy razem od dwóch miesięcy, to w schronisku jesteśmy tak skupieni na psach i ich potrzebach, że nie ma okazji, by porozmawiać o nas.

Głównym elementem warsztatów był wykład o komunikacji pies-pies i pies - człowiek. Wolontariusze poznali meandry psiego języka - znaczenie komunikatów werbalnych oraz mowy ciała. Dowiedzieli się też, jak pies się uczy oraz z jakich metod warto korzystać przy jego szkoleniu.



Nie mogło zabraknąć również zajęć praktycznych. Wolontariusze chwycili klikery w dłoń i ćwiczyli w parach timing. Mieli też okazję przećwiczyć „na sucho” odczytywanie mowy ciała psa. To bardzo ważne zadanie, gdyż w schronisku część psów prezentuje zachowania agresywne lub lękowe. Wolontariusze muszą wiedzieć, jak poprawnie zareagować na tego typu komunikaty, gdyż jest to warunek zachowania bezpieczeństwa podczas zajęć w schronisku.

Zajęcia trwały ponad 2 godziny, po nich część wolontariuszy udała się na sesję odwrażliwiania suczki Sary, która została zabrana z Celestynowa na leczenie ropnego zapalenia kości do szpitala Multiwet. Sara ma szansę trafić do domu tymczasowego, ale niestety boi się obcych mężczyzn, zaś kobiety także traktuje z dużą rezerwą. Już po tych pierwszych zajęciach widać było znaczącą poprawę i Sara zaczęła podchodzić do wolontariuszy bardziej śmiało.



Kolejne warsztaty zorganizujemy za kilka tygodni, by dać szansę nowym wolontariuszom dołączyć do pracy w schronisku.


Odbyło się przedostatnie szkolenie psów, w II edycji programu Fajny Pies, ale Bezdomny w Celestynowie
2011.04.30

W sobotę, pomimo długiego weekendu, w schronisku w Celestynowie odbyły się normalne zajęcia z psami. Wolontariusze przybyli w nieco okrojonym składzie, dlatego pracowali w dwóch sesjach. Na pierwsze zajęcia poszły psy z drugiej edycji programu. Chociaż miały przerwę w szkoleniu, spowodowaną Świętami Wielkanocnymi, okazało się, że nie zapomniały, jak dobrze jest współpracować z człowiekiem.

Na tym etapie szkolenia (piąte zajęcia drugiej edycji programu) widać już różnice w poziomie pomiędzy psami. Czekolada, Nuka i Kasztan to zdecydowani przodownicy w pracy. Wolontariusze ćwiczyli z nimi chodzenie na luźnej smyczy, przedłużanie komend siad i waruj oraz zostawanie w tych pozycjach. Felek, Fantazja, Buffy, Marlon i Kacper wciąż wymagają zajęć socjalizacyjnych – dla nich ważne jest głaskanie i obecność człowieka. Misia na reszcie zaczęła wykonywać komendy i przestała ciągnąć na smyczy. Do grupy dołączyła też Buba – na zajęcia przypominające.

W sobotę był upał, więc nie dało się zrobić dwóch sesji normalnej pracy. Po zajęciach z psami drugiej edycji programu na spacer poszły psy, które zaczną szkolenie w trzeciej edycji programu w Celestynowie, która rozpocznie się niebawem: Jumper, Oczek i Toudi. Dla nich były to zajęcia typowo socjalizacyjne – uczyły się chodzić na smyczy i czerpać przyjemność z głaskania przez człowieka. Na spacer poszły też Hela, Morus i Ams – wolontariusze przypomnieli im podstawowe komendy, bo luźna smycz w ich przypadku to oczywista oczywistość.


Za nami już czwarte spotkanie szkoleniowe w II edycji naszego programu w Celestynowie
2011.04.16

Kolejne spotkanie wolontariuszy z podopiecznymi w Celestynowie upłynęło pod znakiem skutecznej współpracy i słonecznej pogody. Szczęśliwie tym razem zajęcia z psami rozpoczęły się już o 9:30, więc upał dotknął dopiero drugą grupę psów.

Tym razem nietypowo, bo pierwsza godzina zajęć przeznaczona była dla psów z pierwszej edycji programu, o których napisaliśmy w innej zakładce.

Na zajęcia drugiej edycji znów potrzebne były nowe psy – tym razem Fika i Wiesia czmychnęły do domów, więc „ich” wolontariusze mogli zaopiekować się nowymi podopiecznymi schroniska – suczką Bafi i jej szczeniakiem. Dołączyli do nas nowi wolontariusze, więc do programu przyjęci zostali też Marlon i Pan Łapka – oba psy wymagają sporo pracy socjalizacyjnej – nie mają zaufania do ludzi, więc sobotnie zajęcia dla nich, to było głaskanie i oswajanie z bliskością człowieka. Psy, które już brały udział w naszych zajęciach wcześniej, czekały niecierpliwie na wolontariuszy. Przypięcie obroży i smyczy dla Czekolady, Kasztana, Kacpra, Soni, Morusa, Feli, Nuki i Felka nie stanowiło już najmniejszego problemu. Psiaki częściej zwracały uwagę na przewodników, choć niektóre jeszcze wciąż bardzo stresują się na zajęciach.

Najważniejsze, że psy chętnie współpracują z wolontariuszami i są już na tyle oswojone z ludźmi, że mogłyby spokojnie pójść do adopcji. Bo prawdziwy dom, to jedyne, czego im teraz naprawdę brakuje.


Za nami już trzecie spotkanie szkoleniowe w II edycji naszego programu w Celestynowie
2011.04.09

W sobotę znów nastąpiły drobne zmiany w składzie podopiecznych programu. Błyskawica znalazła dom, więc na jej miejsce objęliśmy programem Morusa, zwanego przez obsługę Barym. To spokojny owczarek, który znakomicie współpracował z wolontariuszką Anią.
Rudzik tym razem nie mógł pójść na zajęcia, więc wolontariusz Łukasz wziął na szkolenie Felka – nieopanowanego psa w typie bulteriera, który jest niezwykle wylewny i spragniony kontaktu z człowiekiem. Praca mu na razie nie w głowie :)
Znakomite postępy zrobiły Czekolada i Kasztan, które oprócz skupiania uwagi, siadania, warowania i chodzenia na luźnej smyczy potrafią także targetować dłoń. Wolontariuszki Agata i Karolina na następnych zajęciach będą te psiaki uczyć sztuczek.

Sunia zmieniła imię na Wiesia i pod opieką Edyty wyraźnie polubiła kontakt z człowiekiem – pod koniec zajęć wystawiała brzuszek do miziania i co chwila merdała ogonkiem.
Nuka jak zwykle lekko rozkojarzona zaczęła ładnie chodzić na smyczy i siadać. Warowanie na razie gorzej jej wychodzi, ale najważniejsze, że zwraca uwagę na przewodniczkę. No i zdaje się, że ktoś przygląda się jej, by uczynić z niej nowego członka rodziny.
Kacper powoli zaczyna rozumieć, że na szkoleniu trzeba zachowywać się przykładnie. Umie już siadać i spogląda na przewodniczkę z zainteresowaniem.
Sonia nadal nie chce brać smaczków, ale wciąż jest łasa na głaskanie. Zaczyna już siadać i nieco mniej ciągnie na smyczy.

Mamy też nową podopieczną Fikę – maleńką suczkę, która dopiero, co trafiła do schroniska. Bardzo chętnie pracowała z wolontariuszką Iką.
Marta wzięła na zajęcia Fantazję, która okazała się być fantastycznym psem. Uwielbia być głaskana i chętnie się skupia na przewodniku.
Misia pracując z Eweliną robi postępy – siada, chodzi ładnie na smyczy i wciąż domaga się pieszczot.
Nowa wolontariuszka Magda zabrała na zajęcia jednego ze szczeniaków, by oswoić go z obrożą na smyczy i trochę się z nim pobawić.

Niespodziewanie też odnaleźliśmy an terenie schroniska Felę, która brała udział w zajęciach I edycji programu Fajny pies, ale bezdomny i powiedziano nam, że znalazła dom. Ucieszyła się na widok wolontariuszy i poszła z nami popracować. Pamiętała jak się chodzi na smyczy, co znaczy siad. Warowanie trzeba było odświeżyć, ale poszło całkiem sprawnie.

Na zajęciach mieliśmy też jednego psa, który sam zdecydował o tym, że do nas dołączy – kto śledzi naszą stronę regularnie może zgadnie… Tak, tak, to Buba wyszła ze schroniska przez dziurę w płocie, żeby tylko nie ominęło jej szkolenie. No cóż było robić? Przypięliśmy jej obrożę i smycz i przećwiczyliśmy wszystko, co Buba umie już doskonale. Ponieważ gościnnie na zajęciach była dwójka nastolatków, one zabrały Bubę na spacer. Po powrocie były zadziwione, że suczka słucha nawet ich poleceń. Czyż nie pisaliśmy już, że Buba jest psem doskonałym?


Do II edycji programu w Celestynowie dołączyły kolejne psy
2011.04.02

Praca z psami w Celestynowie daje wiele satysfakcji, choć z uwagi na specyfikę miejsca, w wielu przypadkach, postępy idą małymi krokami.

Na początku okazało się, że dwójka naszych podopiecznych: Kropka i Rybak zostały adoptowane. Wiadomość wyjątkowo radosna, gdyż w obu przypadkach ludzie przyjechali po konkretne psy, a ich wybór argumentowali tym, że brały udział w naszym programie. W związku z tym trzeba było oswoić nowe psy do pracy. Udało się zabrać na zajęcia: Sonię, Nukę, Sunię, Kacpra, Błyskawicę i Rudzika. Razem z Czekoladą i Kasztanem będą pracować w drugiej edycji programu. Na stałe dołączy do nich Misia, gdyż jako bardzo nieśmiała absolwentka pierwszej edycji wymaga ciągle regularnych zajęć z człowiekiem.

Po wyjściu za bramę schroniska okazało się, że dla Rudzika świat zewnętrzny jest przerażający. Efekt: Rudzik z Łukaszem zaczęli od pracy nad zaufaniem do człowieka pół metra od bramy schroniska. O przebiegu tej pracy przeczytacie na stronie Rudzika.
W trakcie zajęć okazało się, że brak zaufania do ludzi dotyka także Sunię, Błyskawicę i Sonię. Dla całej trójki zajęcia polegały głównie na głaskaniu, zachęcaniu do kontaktu i próbach skupiania uwagi. Najlepiej poradziła sobie Błyskawica, najmłodsza z tej trójki. Sonia do końca zajęć nie skusiła się na żaden smaczek, ale... Ani udało się nieco ją rozluźnić i pod koniec suczka nawet merdała ogonem. Suczka o imieniu Sunia przestała się panicznie bać wolontariuszki Uli, ale wciąż sytuacja był dla niej bardzo nie komfortowa.
Kasztan i Czekolada pracowały ładnie – coraz lepiej chodzą na luźnej smyczy i skupiają się na przewodnikach. Kacprowi także spacer sprawił dużą przyjemność. Mamy nadzieję, że w kolejną sobotę psiaki będą już na nas czekać i zaczną pracę z mniejszą obawą. Praca nad zaufaniem do człowieka choć trudna i mozolna, to w końcu podstawowy cel tego programu.

Na spacery połączone z pracą poszły także Buba, Kama, Ams-Brutus i Hela z I edycji programu. Cała czwórka zwarta i gotowa czeka na ludzi, którzy ich pokochają i przygarną. Coraz ciężej odprowadzać je do schroniska, bo im dłużej je znamy tym trudniej zrozumieć dlaczego ktoś je skazał na samotne czekanie na człowieka, któremu chciałyby oddać serca.


Rozpoczęła się II edycja programu Fajny Pies, ale Bezdomny w Celestynowie
2011.03.26

W sobotę rozpoczęła się II edycja projektu Fajny Pies, ale Bezdomny. Pierwsze trzy psy wybrane do szkolenia to:

Czekolada
Kasztan
Kropka



 

 

 

 

 


Schroniska, w których prowadzony jest program Fajny Pies, ale Bezdomny:
Boguszyce :: Celestynów :: Środa Wielkopolska

FajnyPies.eu


Boguszyce


Celestynów

   Nowości

   Jak adoptować?
   Wolontariat

   Psy do adopcji:

IV Edycja

   Psy objęte programem
        Boston
        Dżino
        Fancik
        Figa
        Flądra
        Kuki
        Max
        Saba
        Ziomek


III Edycja

   Psy objęte programem
        Bati
        Bolek
        Diego
        Franz
        Kafka
        Laki
        Lala
        Wiera

II Edycja

   Psy objęte programem
        Felek
        Morus
        Oczek
        Rudzik

I Edycja
   Nowości

   Psy objęte programem


   Mają dom - III edycja (3)

        Balena
        Blanca
        Czarosław
        Grey

   Mają dom - II edycja (14)

        Błyskawica
        Buffy
        Czekolada
        Fantazja
        Fika
        Gaga
        Jumper
        Kacper
        Kasztan
        Kropka
        Marlon
        Nuka
        Toudi
        Sonia
        Wiesia

   Mają dom - I edycja (15)

        Ams-Brutus
        Bastina
        Fionka
        Gucio
        Hela
        Kama
        Kastor
        Laura
        Magnolia
        Malwa
        Misia
        Niunia
        Pimpek
        Rybak
        Sonia


Katowice


Paluch


Swarzędz


Środa Wlkp.


Program
Fajny Pies, ale Bezdomny
prowadzą trenerzy
DogMasters Team